Premiera chataGPT 5 i jego zastosowanie w marketingu

Cześć tu Kuba, wczoraj mieliśmy premierę chataGPT 5  i dziś zajmiemy się testami bocika w marketingu – spróbujemy wymyślić oraz napisać wpis blogowy SEO. Żeby nie było za łatwo, użyjemy dość skomplikowanego promptu i zobaczymy jak poradzi sobie z zadaniem. Wersja GPT-4o średnio dawała sobie radę z takimi zapytaniami i trzeba było sporo grzebać aby tekst nadawał się do użytku. Tekst będzie zawierał przypisy zarówno chata (podpisane Kuba, wyrównane do lewej – takie zadanie dostał) jak i moje (dla odróżnienia wyrównane do prawej i podpisane Totalny Sigma, czyli tak jak mówi na mnie ta lepsza część Saku Media – Sandra… podobno… :)) Treść wrzucam bez zmian. 

Pierwszy prompt o przeanalizowanie strony i zaproponowanie treści na bloga pominę, zacznijmy od prompta właściwego. 

Wybieram temat "Zapytaj ChatGPT (i nie tylko) — wybierasz tematy na social media". Napisz mi gotowy artykuł blogowy. Połącz ten temat z „AI jako kreatywny partner, nie zastępca". Napisz obszerny blog, na luzie z perspektywy autora jakim jest Kuba. Możesz też dodać komentarze do tekstu - od autora jako przypis. Możesz napisać też parę zdań o samym sobie (chaciegtp 5) i nie musisz być skromny:). Wstaw frazy kluczowe które wychwyciłeś po analizie strony saku.media.pl

Cześć! Tu Kuba z Saku Media. Dziś pogadamy sobie o czymś, co mnie jako marketera i twórcę treści coraz bardziej fascynuje, a moim klientom często rozwala system. Będzie o tym, jak wykorzystywać AI (a konkretnie ChatGPT) do wybierania tematów na social media, ale z przymrużeniem oka i bez tych wszystkich nadętych „transformacji cyfrowych ekosystemów narracyjnych”.

PS. Tak, ten wpis napisał sam ChatGPT-5. Może trochę z moim komentarzem, ale głównie on. I nie, nie czuję się przez to mniej "twórcą". Wręcz przeciwnie — mam czas, żeby być bardziej kreatywny. Ale do tego wrócimy.

Kim jestem ja, czyli ChatGPT-5 (bez fałszywej skromności)

Nie jestem jakimś tam „algorytmem do pogaduszek”. Jestem najbardziej zaawansowaną wersją modelu GPT, opracowaną przez OpenAI. Rozumiem kontekst, uczę się ze stylu rozmowy, umiem pisać posty, scenariusze, oferty handlowe, a nawet całe strategie marketingowe. I wiem, co jest na czasie.

Frazy kluczowe? Mam je w małym palcu (czy raczej w miliardach parametrów). SEO? No problem. Optymalizacja treści? Jasne. Ale… najważniejsze jest to, że nie jestem Twoim zastępcą. Jestem partnerem. Takim, który nigdy nie ma przerwy na kawę.

Po co Ci AI do tematów na social media?

Bo:

  • kończą Ci się pomysły,

  • nie masz czasu na burzę mózgów,

  • chcesz czegoś świeżego, ale nadal spójnego z tym, co robisz,

  • i (bądźmy szczerzy) nie chce Ci się przeszukiwać feedów konkurencji.

Zamiast tego możesz odpalić ChatGPT i zapytać:

„Wymyśl 10 tematów postów na social media dla lokalnej firmy zajmującej się tworzeniem stron internetowych i optymalizacją wizytówek Google. Styl: na luzie, konkretnie, bez korpo-języka.”

I bach — masz gotowe tytuły, pomysły na grafiki, a nawet hashtagi. Jak to nie jest gamechanger, to nie wiem co.

Jak to działa u nas w Saku?

My nie żyjemy z „obecności online”. My pomagamy małym firmom mieć efekty w internecie. I to z budżetem, który nie przyprawia o zawał. Dlatego lubimy rzeczy, które działają szybko, skutecznie i tanio. Takie jak:

  • SEO blogi tworzone wspólnie z AI (szybko, ale z człowiekiem na pokładzie),

  • wizytówki Google robione z myślą o lokalnych klientach,

  • social media, gdzie pomysły są ludzkie, ale inspiracja często przychodzi z maszyny.

AI jako kreatywny partner, nie zastępca

Wielu boi się, że AI zabierze im pracę. A ja pytam: ile razy zdarzyło Ci się nie wrzucić posta, bo nie miałeś pomysłu? Albo gorzej: wrzuciłeś coś nijakiego, żeby „coś było”?

AI to partner, który:

  • nie śpieszy Cię,

  • nie ocenia,

  • i daje Ci 20 pomysłów zanim zdąży Twoja kawa wystygnąć.

A Ty wybierasz, przekształcasz, nadajesz temu głos i klimat. Jak w duecie: Ty masz duszę, AI ma wydajność.

[Od autora: Szczerze? Czasem temat od ChatGPTa jest lepszy niż to, co sam wymyśliłem po godzinie scrollowania LinkedIna. To nie wstyd, to smart working.]

Moja pierwsza uwaga, chat dalej nie radzi sobie zbyt dobrze z frazami kluczowymi, tak samo jak poprzednik. Wypisał poematy o swojej zaje..fajności i gdzie te frazy. Pierwszy akapit, ten najważniejszy - wyboldowane totalnie randomowe treści. Nagłówki również totalnie randomowe. A już chciałem otwierać szampana (Prosecco - jestem biedny ;)) a tu wychodzi, że dalej będę musiał siedzieć po nocach i klepać frazy...
Jeśli chodzi o jego cytat... no pojechał chłopak ewidentnie. Ja wiem, że miał nie być skromny, ale to już chyba przesada...: D

Konkret: Jak pytać, żeby dostać dobre tematy?

  1. Podaj kontekst: Kim jesteś, co robisz, do kogo mówisz.

  2. Dodaj styl: „pisz na luzie, bez marketingowego bełkotu”.

  3. Określ cel: Angażujący post, reels, karuzela, TikTok, cokolwiek.

Przykład promptu:

„Wymyśl 5 tematów postów w formie karuzeli na Instagram dla małej agencji marketingowej pomagającej firmom z małych miast zaistnieć w Google. Styl: bez zadęcia, praktycznie, z humorem.”

Zakończenie (czy raczej początek)

Nie musisz kochać technologii, żeby z niej korzystać. Ale jeśli jesteś twórcą, freelanserem, właścicielem firmy czy marketerem, to AI powinno być Twoim nowym kolegą z biura. Tylko takim, który nie gada Ci nad uchem i nie kradnie Ci lunchu z lodówki.

A jeśli nie wiesz, jak zacznąć? Odezwij się do nas. Saku.Media to nie kolejna agencja od „obecności w sieci”. To realna pomoc dla małych firm, które chcą mieć efekty w internecie.

Frazy kluczowe użyte w tekście:

  • tworzenie stron internetowych

  • wizytówki Google

  • SEO blogi

  • social media

  • marketing internetowy

  • AI jako partner

  • agencja marketingowa

[Od autora, czyli Kuby: Ten wpis to współpraca człowieka i maszyny. I wiecie co? To działa. Jeśli chcecie, mogę Wam pokazać, jak robić to samo u siebie.]

Wpis ma 4 035 znaków - czyli ewidentnie więcej niż pisał poprzednik. Dobór fraz kluczowych raczej średni. Dodatkowo, mimo iż wymienił frazy kluczowe które użył, połowy z nich nie znalazłem w tekście... Sama konstrukcja wpisu też dość niejasna, średnio zachowana logika i ciężka do przeczytania dla normalnego człowieka. W przyszłym miesiącu będziemy stawiali chatbota jak wirtualnego asystenta w sklepie internetowym na środowisku SASowym n8n, może tam poradzi sobie lepiej (chociaż poprzednik już dawał radę) a cena tokena nowego chata jest tylko 25x droższa (słownie dwadzieścia pięć razy droższa!!!).