🟣 SAKU MEDIA — MATKA WIE, ŻE KODUJESZ?

🟣 SAKU MEDIA — MATKA WIE, ŻE KODUJESZ?

Cześć, z tej strony Kuba.

Dzisiaj mam taką małą perełkę.

Trochę inspirowaną demosceną, trochę dawnymi latami komputerów, za którymi chyba zwyczajnie tęsknię.

Kilka dni temu zmieniłem nazwę swojej firmy w Google na:

Saku Media — matka wie, że kodujesz?

Bo jak już robić poważny biznes, to wiadomo.

Profesjonalnie.

XD

I tutaj najważniejsze:

nie chodziło mi nawet o samą wizytówkę.

Chciałem, żeby kiedy dzwonię do klienta albo kogokolwiek, na ekranie wyświetlało mu się:

„Saku Media — matka wie, że kodujesz?”

Jeszcze nie odebrał, a już mniej więcej wie, z kim ma do czynienia.

No i Google powiedziało:

nie.

Odwołałem się.

Człowiek spojrzał.

Nie.

No dobra.

Kolejne wyjaśnienie.

Napisałem mniej więcej:

To nie jest przypadkowy, idiotyczny dopisek. To jest trochę DNA tej branży.

I dorzuciłem nostalgię, licząc trochę na to, że po drugiej stronie siedzi ktoś, kto pamięta czasy, kiedy technologia miała w sobie więcej zabawy.

Commodore.

Amiga.

Demoscena.

Fallout 1 i 2.

Baldur’s Gate.

Gry wypchane easter eggami.

Programiści zostawiający głupoty w komentarzach.

Ukryte podpisy twórców.

Rysunki i napisy nanoszone nawet na krzem procesorów, tak małe, że można je było zobaczyć dopiero pod mikroskopem.

Po co?

W zasadzie po nic.

Bo można było.

I właśnie to było piękne.

Technologia była trochę:

„patrz, co zajebistego zrobiłem”

a trochę mniej:

„zapraszam na webinar o synergii transformacji cyfrowej”.

🤮

I czasami naprawdę zastanawiam się, co się z tą branżą stało.

Kiedyś robiłeś intro na Amidze, kończyłeś Baldur’s Gate o czwartej rano i wrzucałeś easter egga do programu, którego być może nikt nigdy nie miał znaleźć.

Dzisiaj:

AI Evangelist | Digital Transformation Leader | Visionary | Mentor | Speaker | Innovator

Kurwa.

Gdzie popełniliśmy błąd? XD

Na szczęście po kolejnym wyjaśnieniu ktoś po drugiej stronie chyba pomyślał:

hehe. dobra.

I kliknął:

AKCEPTUJĘ.

Więc oficjalnie mamy:

Saku Media — matka wie, że kodujesz?

Ocena: 5,0 ⭐

Powaga biznesowa: taka sobie.

I bardzo mnie to cieszy.

Bo Saku od początku ma być trochę moje.

Nie chcę budować firmy, która wygląda tak, jakby została wygenerowana przez prezentację „Digital Transformation Strategy 2030”.

Chcę robić dobre rzeczy.

Kodować.

Automatyzować.

Budować systemy.

Łączyć narzędzia.

Naprawiać rzeczy.

Eksperymentować.

I nadal zostawiać trochę miejsca na głupoty, easter eggi i rzeczy, które robi się tylko dlatego, że są fajne.

Bo może jeszcze nie wszystko stracone.

Może gdzieś pod warstwą LinkedIna, certyfikatów i korporacyjnego języka nadal siedzi ten sam człowiek, który trzydzieści lat temu napisałby na końcu programu:

POZDRO DLA MAMY 🙂

Share this :